Drugą ważną pomocą
były wskazówki Boga jako odpowiedzi na moje prośby o pomoc. W tym
początkowym czasie Bóg nie skąpił mi swej łaski i spełniał
prawie wszystkie moje prośby, czasem wręcz natychmiastowo. Zauważyłem wtedy trzy prawidłowości:
- Najchętniej Bóg spełniał moje prośby dotyczące pomocy w odmienianiu mojego życia i siebie samego,
- Pomoc zazwyczaj była zminimalizowana jakby skompresowana. Swoją wielkość ukazywała dopiero wtedy, kiedy „rozpakowałem” ją swoim działaniem i zaangażowaniem,
- Prawie zawsze była to pomoc pozwalająca mi zrobić tylko jeden krok do przodu. Potem musiałem prosić znowu.


