e-booki Złote Myśli

Polecane książki (Kliknij w okładkę, aby przeczytać opis):

darmowe e-booki    darmowe e-booki    darmowe e-booki    darmowe e-booki    darmowe e-booki    darmowe e-booki    

piątek, 3 sierpnia 2018

Wizualizacja czyli kreowanie lepszej rzeczywistości część 2

<<-- Przejdź do części 1

Ostatnia uwaga, jaką podajemy, dotyczy w zasadzie tego, o czym mówiliśmy już w poprzednich rozdziałach. Przypominamy więc jeszcze raz, że technikę wizualizacji, jak i każdą inną, należy stosować tylko do wyzwalania pozytywnej energii. Zastrzeżenie to, z racji swej wyobrażeniowo-obrazowej mocy, szczególnie dotyczy właśnie wizualizacji. Gdybyśmy używali tych technik do wyzwalania negatywnych energii, w postaci, chociażby wyobrażeń lub myśli o czymś złym, negatywnym, wtedy na poziomie duchowym, otwieramy wrota przed naszym wrogiem, szatanem i demonami. Jeżeli wyczują w nas przychylność lub przyzwolenie na zło, wtedy pojawią się w naszym życiu niechybnie i bagno, w którym jesteśmy, jeszcze bardziej się pogłębi. Dla tych, którzy nie wierzą w szatana bardzo ważna informacja w tym miejscu, że nie jest to nauka tylko religijna, duchowa. Rzeczywiście jest w tym coś takiego, że gloryfikując zło lub rozmyślając o nim, sprowadzamy na siebie realne problemy i z pewnością cieszyć się spokojnym życiem nie będziemy. Naukę tę odnajdujemy więc także w metafizyce, okultyzmie, psychologii, ale także w życiu codziennym patrząc na siebie lub innych, którzy emanują negatywną energią. Nie wiodą oni przecież spokojnego, szczęśliwego życia. Należy więc skorzystać z rad zawartych wcześniej i unikać wszystkiego, co ma, choć cień zła w sobie, szczególnie jeżeli wypływa to z naszego wnętrza.

wizualizacja rozówj osobisty




poniedziałek, 30 lipca 2018

Wizualizacja czyli kreowanie lepszej rzeczywistości część 1

Jedną z klasycznych technik rozwoju osobistego, którą możemy użyć w pierwszym okresie zmiany swojego życia, jest technika wizualizacji. Jej skuteczność nie jest już tak uniwersalna, jak techniki relaksacji. Stosując ją, dużo zależy od indywidualnych cech człowieka, od jego wrażliwości, wyobraźni, a nawet nastawienia. Nie bez znaczenia są także cechy osobowości. Najlepsze efekty przyniesie ludziom słabym psychicznie, podatnym na wpływy, mniej logicznym, a bardziej emocjonalnym.

wizualizacja  w zmianie swojego życia


Technika ta wykorzystuje ten sam mechanizm, co technika pozytywnego myślenia, czyli automatyzm mózgu. Poprzez notoryczne wmawianie mózgowi pewnych „prawd”, zmieniamy jego dalsze funkcjonowanie. Technika ta różni się jednak w dwóch istotnych punktach. Po pierwsze, w technice pozytywnego myślenia tylko poprawiamy myśli generowane przez mózg. W tej technice nie tyle poprawiamy, ile sami tworzymy pożądane przez nas treści. Druga zasadnicza różnica jest taka, że technika wizualizacji używa przede wszystkim obrazów do przekonywania mózgu. Ma ona więc wiele wspólnego z techniką uwalniania negatywnych wspomnień z poprzedniego rozdziału. Zaznaczaliśmy wtedy, jak ważne jest zadbanie o pełny realizm naszej projekcji. To samo musimy zrobić tutaj. W tamtej technice odtwarzaliśmy zdarzenie rzeczywiste z przeszłości, w tej tworzymy swoją historię wymyśloną, nie koniecznie rzeczywistą.

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Relaksacja - polecenia do samodzielnego stosowania część 3

<<-- Przejdź do części 1

Teraz wejdź w swoją psychikę... Niech wraz z tobą wejdzie świeże powietrze, niech odświeży twoje myśli... Poczuj, jak wszelkie napięcia psychiki rozluźniają się..., wyciszają..., odpływają... Jesteś spokojny i zrównoważony... Znika wszelkie napięcie... 
 
Wejdź teraz w swoją emocjonalność... Odpręż ją... Niech wszelkie jej napięcia rozluźnią się i zrównoważą... Poczuj, jak przenika cię miłość i spokój... Ciepło, które pochodzi z miłości, rozgrzewa całe twoje ciało i myśli... świadomość i psychikę... Poczuj to dobrze... Pozostań w tym stanie trochę...

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Relaksacja - polecenia do samodzielnego stosowania część 2

<<-- Przejdź do części 1

Teraz skieruj uwagą na brzuch... Napnij jego mięśnie wraz ze wdechem, a następnie, rozluźnij je na wydechu... Poczuj, jak twój brzuch powiększa się, a na wydechu opada rozluźniony... Wykonaj kilka oddechów i dobrze go rozluźnij...

Teraz skieruj uwagę na klatkę piersiową... Wraz ze wdechem napełnij ją powietrzem, poczuj, jak się poszerza, a przy wydechu rozluźnia się... Wykonaj kilka oddechów i rozluźnij ją...

czwartek, 7 czerwca 2018

Relaksacja - polecenia do samodzielnego stosowania część 1

Relaksacja ciała i umysłu – polecenia


polecenia do relaksacji

 
Zamknij oczy... Ręce ułóż wzdłuż ciała... Stopy skieruj na zewnątrz... Odpręż się... Poczuj, jak twoje ciało przywiera do podłoża, jak pod naporem swojego ciężaru wtapia się w nie...

Teraz skup się na oddychaniu... Zrób powoli pięć głębokich wdechów nosem, poczuj, jak powietrze wędruje po twoim organizmie... jak przewietrza zatęchłe zakamarki świadomości... Z każdym kolejnym wdechem odprężasz się coraz bardziej... zatapiasz się świadomością w swoim wewnętrznym świecie... Każdy twój kolejny wydech staje się spokojniejszy i dłuższy... 

środa, 2 maja 2018

Relaksacja dobra na wszystko

Znajdując się w ciemnościach swego życia, gdzie negatywne emocje i depresja wywołują w nas różnorakie napięcia, zbawienna będzie standardowa metoda rozwoju osobistego, czyli relaksacja. Jest ona przeważnie wstępem dla innych metod, ale stosuje się ją także często jako samodzielną metodę. W połączeniu z innymi technikami stosuje się jej skróconą wersję, aby nie wydłużać zanadto całej procedury. Wykorzystując jednak oddzielnie, rozciągamy ją, wprowadzając dodatkowe elementy, które podnoszą jej skuteczność.

techniki relaksacyjne

Metoda relaksacji polega na wszechstronnym rozluźnieniu i odprężeniu całego organizmu, nie tylko ciała fizycznego, ale często także psychiki (zależnie od wersji). Za pomocą odpowiednich poleceń, które wypowiadamy w myślach sami lub słyszymy z odtwarzanej taśmy, rozluźniamy kolejne partie mięśni.

środa, 18 kwietnia 2018

Trzy sekundy - opowieść prawdziwa

Edyta z Przemkiem nie musieli zginąć w wypadku samochodowym, który za ich sprawą wydarzył się pewnego dnia – oboje mogli żyć, byli przecież jeszcze tacy młodzi... Można powiedzieć, że to właśnie młodość przywiodła ich do nieszczęścia. Oboje byli współwinni tego, co się stało. Winą po stronie Przemka było umiłowanie szybkiej jazdy, tak powszechne przecież wśród dwudziestolatków; winą zaś Edyty była nieokiełznana jeszcze emocjonalność, brak kontroli nad swoimi emocjami, także powszechna w jej młodym wieku.

prawdziwe historie

Przemek, jadąc z Edytą na przejażdżkę poza miasto, coraz bardziej przyśpieszał, jakby chciał zaimponować swojej dziewczynie możliwościami samochodu. Na nic zdały się prośby Edyty, aby zwolnił – im bardziej nalegała, tym bardziej on z nieukrywaną radością dociskał pedał gazu. Samochód gnał po krętej drodze jak pocisk wystrzelony z lufy karabinu, mijając w okamgnieniu innych użytkowników ruchu.

Żarty dla Edyty skończyły się już dawno temu. Wbita w swój fotel próbowała nakłonić chłopaka do zaprzestania tego szaleńczego wyścigu na różne sposoby. Nic nie pomagało. Bezradność, w jakiej postawił ją Przemek, wzbudzała w niej złość i frustrację. Emocje gęstniały i przybierały coraz bardziej fizyczną postać. W końcu nie mogąc doczekać się realizacji swoich nawoływań, Edyta w nerwach wyjęła kluczyki ze stacyjki, myśląc, że silnik samochodu zgaśnie i ten sam się zatrzyma bez łaski chłopaka. Biedna nie wiedziała, że po wyjęciu kluczyków kierownica samochodu się zablokuje.

Trudno sobie wyobrazić co działo się w rozpędzonym samochodzie, który w szybkim tempie zbliżał się do ostrego zakrętu, kiedy nad samochodem nie ma żadnej kontroli. Były to nie więcej jak trzy sekundy. Ostatnie trzy sekundy ich młodego życia...

Powyższa opowieść pochodzi z książki pt. "Historie prawdziwe", która niedawno ukazała się w sprzedaży. Na stronie książki można pobrać darmowy fragment.




środa, 11 kwietnia 2018

Przekonał Boga - opowieść prawdziwa

Stanisław z Barbarą byli małżeństwem od pięciu lat. Pomimo tego, niemałego już stażu, wciąż starali się o dziecko. Lekarze rozkładali ręce: nic się nie da zrobić – mówili... Oboje, bardzo pobożni, nie tracili jednak nadziei, wręcz przeciwnie – złożyli ją u stóp swego Boga, bo On może wszystko... Pięcioletnie modły i prośby kierowane do Boga nic nie dawały, chociaż napisane jest, że wytrwałej modlitwy Bóg nie odrzuca. Nie tracili więc nadziei.

prawdziwe opowieści

Sugestia, że z Bogiem trzeba umieć się targować była dla Stanisława jak objawienie z nieba. Czyli nie wystarczy tylko się modlić... – wciąż powtarzał sobie w myślach „oświecony” Stanisław. – No tak... Skoro Bóg jest bogiem żywym, więc można wpływać na Niego, posługując się argumentami. Tak przecież targował się Hiob przed zniszczeniem Sodomy i Gomory. A więc można...

Stanisław nigdy nie czuł strachu przed swoim Bogiem, nie był mu także obojętny. Zawsze wierzył, że On istnieje, a Jego słowa są prawdziwe. Kochał Go szczerze i pragnął żyć zgodnie z Jego naukami. Pragnął także dziecka, którego Natura mu skąpiła. 
 
Któregoś dnia wziął Pismo Święte do ręki i zaczął je wertować. W trudnych chwilach zawsze odnajdywał w nim pomocną wskazówkę. Nie inaczej było i tym razem. Poznał, w jaki sposób można rozmawiać z Bogiem i jakich użyć argumentów, aby Go „przekonać”. Przecież to On powiedział, że dzieci są błogosławieństwem rodziców. 
 
Z zebranych cytatów ułożył sobie mowę, petycję do Boga wykazując, że nie prosi o nic niezwykłego, że dziecko należy im się jak psu buda, w końcu sami są przecież dziećmi Boga...

Po tygodniu wertowania Biblii i przygotowywania swojej mowy, w końcu nadszedł dzień, w którym Stanisław oświadczył małżonce, że jest gotowy. Uklękli więc przed krzyżem i zaczęli się modlić...

Po odmówieniu kilku wybranych przez Stanisława modlitw przystąpił do swojej mowy. Nie wychodząc poza ramy nakreślone przez pokorę, Stanisław używał kolejnych argumentów, aby wykazać, że jego prośba o dziecko jest jak najbardziej zasadna. Bóg nie mógł się wymówić, bo Stanisław używał zdań znalezionych w Piśmie Świętym, Jego własnych słów...

Po skończonej mowie razem z małżonką Stanisław odmówił jeszcze jedną modlitwę, aby pokazać, że ufa Bogu i przyjmie każdą Jego decyzję z pokorą. W niedługi czas po tym żona oświadczyła, że spodziewa się dziecka...

Powyższa opowieść pochodzi z książki pt. "Historie prawdziwe", która niedawno ukazała się w sprzedaży. Na stronie książki można pobrać darmowy fragment.




środa, 4 kwietnia 2018

Oczyść swoje życie z negatywnych ludzi część 5

<<-- Przejdź do części 1

Nie bójmy się walczyć o swoje szczęście. Jeżeli są w naszym życiu ludzie, którzy niszczą naszą radość życia, zróbmy z nimi porządek. Tam, gdzie jest to możliwe, zakończmy całkowicie z nimi znajomość. Jeżeli nie jest to do końca możliwe, przynajmniej maksymalnie ograniczmy kontakt z nimi. To akurat nie jest trudne. Wybierajmy zawsze to, co będzie dla nas lepsze. Nie musimy przecież spędzać swego czasu w towarzystwie ludzi, którzy nas destabilizują. Nie bójmy się samotności. Odsunąwszy od siebie gorsze towarzystwo i poprawiając swoją wartość jako człowieka, bez problemu znajdziemy ludzi z lepszego towarzystwa, z którymi możemy się zapoznać. Nawet jeżeli nie poznamy i tych znajomych w naszym życiu będzie mniej, to też przecież nie będzie to koniec świata. Czasem lepiej pobyć trochę w samotności niż w towarzystwie ludzi, którzy nas ograniczają i deprymują. Przecież to dla nas ani przyjemność, ani pożytek. Weźmy więc odpowiedzialność za siebie i nie zgadzajmy się na wszystko, co nam przynosi los. 

środa, 28 marca 2018

Oczyść swoje życie z negatywnych ludzi część 4

<<-- Przejdź do części 1

Działania oczyszczające


Jak widzimy, wiele jest typów człowieka, które będą dla naszego rozwoju szkodliwe lub niekorzystne. Jeżeli zbyt często przebywamy w towarzystwie takich ludzi, nie dziwmy się, że trudno nam zmienić swoje życie na lepsze. Nie są oni oczywiście jedynym winowajcą, ale z pewnością nie stwarzają dobrego dla nas podłoża do zmian. Ich działanie będzie wręcz podcinało nam skrzydła i – jeżeli posiadamy słabą psychikę – burzyło pozytywne zmiany, jakie uda się nam uzyskać. Tak jak w życiu codziennym omijamy na drodze przeszkody, aby nie zrobiły nam krzywdy, tak samo musimy unikać ludzi, którzy źle na nas wpływają. Przecież to nie jest żaden obowiązek, że koniecznie musimy wszystkich lubić i akceptować. Powinniśmy więc zwracać uwagę na to, z kim się wiążemy lub z kim zacieśniamy znajomość. Zawsze przecież mówiło się, że lepiej mieć jednego prawdziwego przyjaciela, niż dziesięciu fałszywych. Nie patrzmy na ilość, lecz na jakość.

Po zakończeniu analizy i wytypowaniu niekorzystnych dla nas ludzi zastanówmy się teraz, co możemy z nimi zrobić. Możliwości jest trzy:

  1. Porozmawianie z nimi, aby zmienili swoje zachowanie względem nas,
  1. Ograniczenie kontaktów z nimi,
  1. Całkowite zerwanie kontaktów.



Polecane książki (Kliknij w okładkę, aby przeczytać opis):

e-booki   e-booki   e-booki   e-booki