poniedziałek, 19 czerwca 2017

Głupi żart - opowieść prawdziwa

<<-- Poprzednia opowieść


prawdziwe opowieści na faktach autentycznych


Kamień, o który uderzył Jacek, nie był ani jedyny, ani najmniejszy – nie można więc uznać tego wypadku za przeznaczenie. Był to po prostu głupi żart kolegów, z którymi Jacek postanowił obalić kilka flaszek wina. Do zrealizowania swojego zamierzenia wybrali zagajnik w pobliżu sklepu, aby nie rzucać się nikomu w oczy.

Mocno sobie podpiwszy, wśród rozmów urosłych do rangi najważniejszych na świecie, czas płynął wszystkim w sposób lekki i przyjemny. Odurzony winem Jacek nie spostrzegł, kiedy jego kompani rozwiązali mu buty i związali sznurówki obu butów razem. Miał to być żart, jeden z wielu...

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Duch palacza - opowieść prawdziwa

<<-- Przejdź do poprzedniej opowieści


prawdziwe opowieści


– I co ja mam zrobić? – pytała Gabrysia koleżankę, opowiadając jej swój ostatni sen. – Ciągle mi się śni mój zmarły mąż, zawsze z tym swoim papierosem w buzi... Żeby chociaż coś powiedział...

– Czegoś dusza chce – zawyrokowała Alina.

– No to niech powie – denerwowała się Gabrysia. – Wiecznie z tym swoim papierosem...

Na samą myśl o tym, ile mąż palił, brały Gabrysię nerwy. Nie zapomniała mu tego nawet po śmierci.

– Może właśnie tego mu brakuje? – coś tknęło Alinę.

– Czego? Papierosów?! – oschły głos Gabrysi nie krył zdziwienia. – Przecież duchy nie palą!

– Ja wiem – zaczęła spokojnie koleżanka – ale może tak się przyzwyczaił do papierosów, że teraz tego mu brakuje?

czwartek, 8 czerwca 2017

Deska antystresowa - opowieść prawdziwa

    Ostatnio prezentowaliśmy opowieść pt. "Za późno" a dziś kolejna opowieść, jak najbardziej prawdziwa. Choć wydaje się ona zabawna, spójrzmy na nią od strony tego człowieka, którego ona dotyczy: co w nim musiało się dziać, skoro tak się zachował...

prawdziwe opowieści

Deska antystresowa

Najlepiej udawać, że się nic nie widzi – pomyślał Tomek, widząc jak klient knajpki, w której pracował, oparł ręce o ścianę i zaczął w nią mocno uderzać głową. Co prawda na ścianie wisiała tabliczka zwana „deską antystresową” z napisem „Tu uderzać głową” i nakreślonym kołem, gdzie uderzać, ale Tomek nie sądził, że ktoś potraktuje to tak dosłownie.
 
Była to zwykła, żartobliwa deseczka, gadżet, jakich można spotkać wiele. Ta akurat była „deską antystresową” z wypisaną obok instrukcją obsługi, informującą o tym, że aby pozbyć się stresu, należy wziąć rozkrok, oprzeć ręce o ścianę, dobrze wymierzyć i mocno uderzyć głową w narysowane w środku deski koło.

Nieobliczalny klient nie poprzestał na jednym razie. Zaraz uderzył głową drugi raz, a za nim trzeci. Każde kolejne uderzenie było mocniejsze od poprzedniego. Po tym ekscesie klient jak gdyby nic usiadł przy stoliku obok i zadzwonił na pogotowie, aby dowiedzieć się o warunki oddania spermy. Taki żart...

Tomek nie tyle bał się niezrównoważonego klienta, co czuł się niepewnie przebywając z nim sam na sam – w lokalu poza nimi nie było nikogo. Najlepiej udawać, że się nic nie stało – powtarzał sobie w myślach. – Jakby go tu nie było... Lepiej nie patrzeć w ogóle w jego stronę... – zawyrokował Tomek. – Nie wiadomo, co go może sprowokować...
 
Opowiadając później tę przygodę, wydała się ona nawet zabawna, to też znajomi, którym ją Tomek opowiadał, prosili po raz kolejny o jej powtórzenie.

– No, już mówiłem – odezwał się znudzony Tomek. – Siedzę ja sobie za barem, a tu włazi jakiś gostek, rozgląda się po pustej sali, podchodzi do ściany obok mnie, na której wisi „deska antystresowa”, czyta ją uważnie i nagle – ja patrzę – a ten opiera ręce o ścianę i... bach!, bach!, bach! Z całej siły głową o tę deskę.

– I co ty na to? – zapytała rozbawiona Małgośka.

– Nic. Udawałem, że nie widzę. Nie wiadomo czego się po takim spodziewać. Patrzyłem przez okno i powtarzałem sobie: Nic się nie stało..., nic się nie stało...

Całe towarzystwo zaśmiało się głośno. Takiej historii jeszcze nie słyszeli...



sobota, 3 czerwca 2017

Oczyść swoje życie z negatywnych sytuacji część 7

<<-- Przejdź do części 1

3. Awersja do ludzi

     Nie lubisz kontaktów z ludźmi? Nie lubisz z nimi rozmawiać, patrzeć na nich? Nie zmuszaj się. Co prawda jest to oznaka zachowania aspołecznego, ale jeżeli będziesz się zmuszał, to i tak niewiele dobrego z tego wyjdzie. Bez względu na to, skąd ta niechęć wypływa, zaakceptuj to, jako część twojej obecnej natury. Jeżeli jesteś typem samotnika i dobrze się czujesz w swoim towarzystwie, nie potrzebujesz bliskich kontaktów z ludźmi, zaakceptuj to. Nie dręcz się z tego powodu, że nie jesteś taki, jak inni. Masz prawo do swojej inności. Być może za jakiś czas, jak bardziej rozwiniesz się duchowo, coś się w tym względzie zmieni. W tej chwili jednak niech nie zajmuje to twojej uwagi. 
 
     Jeżeli twoja niechęć do ludzi ma podłoże psychiczne i wynika ze złych doświadczeń życiowych, także pozostaw ten problem na później. Niech cię on nie dręczy. Unikaj spotkania z ludźmi, jeżeli sytuacje te źle na ciebie wpływają. Nie potrzebujesz w tej chwili aktywnych ognisk zapalnych dla twojej psychiki, przeciwnie wręcz, musisz ograniczyć ich ilość do minimum, aby nie bombardowały cię negatywnymi odczuciami. Nie przejmuj się swoją aspołecznością. Kiedy zaczniesz rozwijać się emocjonalnie i duchowo zmiana zacznie zachodzić samoistnie, bez specjalnego zaangażowania z twojej strony. Twój stan bowiem jest reakcją wtórną innych problemów. Kiedy zaczniesz zmieniać swoje życie, usuniesz źródła problemów, to znikną także negatywne reakcje, jakie wywoływały. Uzbrój się więc w cierpliwość i pozwól sobie na izolację od ludzi. Pamiętaj, że zawsze był to dobry sposób dla tych, którzy chcieli bardziej zaangażować się w swój rozwój. Niektórzy pustelnicy pozostawali na całkowitym odludziu przecież wiele długich lat, zanim nie wracali odmienieni do społeczeństwa. Bądź więc takim współczesnym pustelnikiem, jeżeli czujesz się przez to lepiej. Ograniczy to twoje negatywne emocje i pozwoli bardziej skupić się na rozwiązywaniu swoich problemów.





poniedziałek, 29 maja 2017

Oczyść swoje życie z negatywnych sytuacji część 6

<<-- Przejdź do części 1

      Oglądacie dużo filmów, zwłaszcza amerykańskich? Zwróćcie uwagę, że większość z nich ma stałe elementy, takie jak:
  • pościg samochodem,
  • podczas pościgu zawsze zostaje rozwalony kosz na śmieci, budka telefoniczna, wóz z warzywami lub cokolwiek innego, co można by „rozwalić”,
  • obecność pięknej, seksownej kobiety w głównym wątku filmu, często bardzo agresywnej, wykorzystującej przemoc wobec innych,
  • sceny erotyczne, często bardzo odważne, nawet w filmach dalekich od erotyzmu, np. w filmach sensacyjnych.

     To sprzedaje się najlepiej. Aby podnieść „atrakcyjność” filmu prawie każdy film posiada więc ww. elementy. Nie będzie to przesadą, jeżeli powiemy, że oglądanie współczesnej kinematografii masowej jest w większości przypadków ze szkodą dla nas. Ubożeje nasza wrażliwość, mentalność, osobowość, moralność, wszystko po kolei. 

czwartek, 25 maja 2017

Oczyść swoje życie z negatywnych sytuacji część 5

<<-- Przejdź do części 1

     Wstąpmy do Domu Kultury. Zazwyczaj prowadzi on różnego rodzaju spotkania i kółka pasjonatów. Najczęściej spotkamy się z klubem przyjaciół książki, filmu, fotografii, z jakimś kółkiem poetyckim lub muzycznym... Mogą być też inne, związane na przykład z tańcem, śpiewem, robótkami ręcznymi, cokolwiek. Spróbujmy znaleźć coś dla siebie. Jeżeli nie chcemy brać aktywnego udziału w takich grupach, możemy przecież przychodzić jako sympatycy kółka, aby posiedzieć i popatrzeć.

     Nie tylko Dom Kultury organizuje czas mieszkańcom. Jeżeli w naszym mieście znajduje się Szkoła Muzyczna lub Ognisko Muzyczne, oni także organizują różnego rodzaju koncerty i występy, często wręcz za darmo, nie trzeba nawet nic płacić. Mogą także istnieć w naszym mieście różne prywatne kluby typu Klub Kobiety Aktywnej lub Klub Seniora... Warto zapoznać się z ich ofertą i spróbować znaleźć coś dla siebie. Nie możemy narzekać na brak sposobów spędzania wolnego czasu. Jak dobrze rozejrzymy się po swoim mieście, znajdziemy ich wiele. Zechciejmy tylko ruszyć się z domu. Jeżeli w naszym mieście oferta jest za skromna, skorzystajmy z ofert innych, okolicznych miast. Nikt nas stamtąd nie wygoni za to, że pochodzimy z innego miasta.

poniedziałek, 22 maja 2017

Oczyść swoje życie z negatywnych sytuacji część 4

<<-- Przejdź do części 1

     Znalezienie sobie zainteresowania to najlepsza w tym przypadku metoda. Szerzej piszemy o niej w osobnym rozdziale. Jeżeli nie jesteśmy w stanie na razie niczego dla siebie znaleźć, pomyślmy o innych sposobach zajmowania sobie czasu. Jest ich wiele, aczkolwiek każdy z nich wymaga od nas zaangażowania i często trzeba ruszyć się z domu. Przedstawmy kilka najbardziej powszechnych sposobów:

Spacery

     Spacerować można na łonie natury lub na łonie cywilizacji, oglądając na przykład sklepowe wystawy. Jeżeli nie chcemy spacerować sami, znajdźmy w swoim otoczeniu kogoś, kto też nie chce samemu spacerować i chętnie z nami pójdzie. Spacerując we dwójkę, zajmiemy czas rozmową. Wymienimy swoje poglądy, czasem się może wyżalimy... Zawsze coś się będzie działo. Spacerując samemu na łonie natury, w parku czy w lesie, poobserwujmy przyrodę, drzewa, kwiaty, zwierzęta duże i małe. Niech będą dla nas nauką i inspiracją. Nawet najmniejszy robaczek pokaże nam, że w życiu nie ma czasu na zamartwianie się. Trzeba po prostu robić swoje. Możemy nawet poeksperymentować i stawiać im na drodze różne przeszkody. Nigdy nie ujrzymy z ich strony wyciągniętej łapki i nie usłyszymy złorzeczeń pod naszym adresem ani nigdy też nie ujrzymy ich siedzących i płaczących nad swoim ciężkim losem. Ujrzymy tylko chęć pokonania przeszkody lub zmianę swojego „rozkładu jazdy” i szybkie dostosowanie się do nowych warunków. Przypatrzmy się także ptakowi, który siedząc na gałęzi, wyśpiewuje swoje arie w próżnię. Nie zastanawia się, czy ktoś go słucha i czy w związku z tym jest sens śpiewania. On po prostu robi swoje. Są to dla naszego rozstrojonego życia nieocenione nauki. Czerpmy z tego korzyść. W końcu jesteśmy częścią tej przyrody.

jak zmienić swoje życie

czwartek, 18 maja 2017

Oczyść swoje życie z negatywnych sytuacji część 3

<<-- Przejdź do części 1

2. Nuda

     Bardzo cenimy sobie wolny czas, kiedy po wielu godzinach spędzonych w pracy możemy w końcu usiąść wygodnie w fotelu i wypocząć. Marzymy wręcz o długim urlopie, podczas którego rozplackowani na plaży oddawać się będziemy słodkiemu nieróbstwu. Bywają jednak ludzie, którym nadmiar wolnego czasu szkodzi. Są dwie grupy takich osób. Pierwszą stanowią ludzie prości, którzy nie mają żadnych lub prawie żadnych zainteresowań, pasji, niczego czemu mogliby się oddać. W drugiej grupie znajdują się osoby o różnym poziomie rozwoju. Utknęli oni jednak w pewnego rodzaju zamkniętym kręgu problemów ze swoją psychiką. Ich siły witalne zostały sparaliżowane. Mogliby coś robić, zająć się czymś, jednak depresja i apatia zbyt mocno ich zniewoliły.

     Cechą wspólną obu grup jest problem z wolnym czasem. Nie wiedzą jak go zapełnić. Przychodzą z pracy do domu i czują się jak w więzieniu. Bardzo często są to ludzie samotni, tacy, którzy nie założyli własnej rodziny. Nie jest to przypadek. Ludzie świadomie lub podświadomie wyczuwają, że mamy ze sobą problem, w związku z tym nie jesteśmy dla nich zbyt atrakcyjni, nie uważają nas za dobry materiał do zakładania rodziny. Jest to taki mechanizm obronny matki Natury, aby ciągłość gatunku zapewniały tylko najsilniejsze i najzdrowsze osobniki. Mechanizm ten widoczny jest w całym świecie zwierząt.

jak zmienić swoje życie

poniedziałek, 15 maja 2017

Oczyść swoje życie z negatywnych sytuacji część 2

<<-- Przejdź do części 1

     Kiedy znajdziemy ofertę pracy, która nas zainteresuje, dobrze jest przed ubieganiem się o nią lub w trakcie ubiegania się, przeprowadzić coś w rodzaju wywiadu środowiskowego. Powinny nas zainteresować następujące kwestie:
  • Jak się tam pracuje: dobrze, średnio, czy źle,
  • Ile godzin dziennie trzeba pracować: 8, 12, a może więcej?
  • Czy sobota i niedziela to dni wolne, czy trzeba przyjść do pracy,
  • Jaka jest atmosfera wśród pracowników,
  • Czy kierownictwo zakładu, zwłaszcza nasi przyszli przełożeni są „normalnymi” ludźmi, czy szanują swoich podwładnych,
  • Czy zawierana umowa będzie umową o pracę, czy umową-zlecenie, bez płaconego ZUS-u,
  • Jakich zarobków możemy się spodziewać,
  • Czy firma wypłaca wynagrodzenia w terminie, czy zdarza się jej zalegać z płatnościami.

poniedziałek, 8 maja 2017

Oczyść swoje życie z negatywnych sytuacji część 1

     Jak często sprzątamy w swoim mieszkaniu? Zazwyczaj na tyle często, aby nie widzieć na meblach kurzu. Gdybyśmy nie sprzątali nasze gniazdko, szybko zamieniłoby się w chlew. Podobnie jest z naszym komputerem. Jeżeli nie będziemy systemu co jakiś czas oczyszczać i optymalizować, zacznie on coraz bardziej spowalniać, aż w końcu praca na nim stanie się nie do zniesienia. Jak widzimy, czystość i porządek potrzebne są wszędzie. Odnosi się to także do naszego życia. Krocząc nim, zbieramy po drodze różne rzeczy. Nie mówimy tutaj o rzeczach materialnych. Mamy na myśli różnego rodzaju sytuacje, doświadczenia, przeżycia, znajomości, zachowania, przyzwyczajenia itd. Chcąc brać większy (aktywny) udział w kształtowaniu naszego życia, powinniśmy co jakiś czas robić w nim porządek, podobnie jak w domu. 

jak zmienić swoje życie
 
     Nie wszystkie rzeczy są nam potrzebne. Niektóre z nich są wręcz szkodliwe dla naszego szczęścia. Należy je zatem „wyrzucić”. Trudno budować swoje szczęście, kiedy w naszym życiu są dywersanci w postaci działających na nas negatywnych sytuacji. Musimy się ich pozbyć. Najpierw musimy przyjrzeć się naszemu życiu i otoczeniu... Ponieważ analizę siebie i swojego życia mamy już za sobą, nie powinno to nastręczać nam większych problemów. W tej chwili szukamy takich sytuacji w naszym życiu, które źle na nas wpływają, które w jakiś sposób sprawiają, że czujemy się źle i nieszczęśliwie. Możliwości wbrew pozorom nie ma dużo. Przedstawimy je kolejno, razem ze sposobami ich oczyszczenia.


1. Zła praca

     Jest to jeden z klasyków. Duża część ludzi narzeka na swoją pracę. Jedni czują się w niej trochę lepiej, inni wręcz nie mogą jej znieść. Narzekamy na małe zarobki, wyzysk, brak szacunku względem nas ze strony kierownictwa, dokuczanie ze strony współpracowników i wiele innych powodów. Cokolwiek by to nie było, wywołuje w nas szereg negatywnych uczuć i emocji. Niszczą nas one każdego dnia, zabierają bardzo dużą część radości z naszego życia. Jest to sytuacja tak oczywista, że nie potrzebujemy nawet długo się nad tym zastanawiać.